Przygotujcie sobie wszystkie składniki, sprawdźcie czy niczego nie brakuje. To ważne, bo dania wegańskie mają to do siebie, że niedoprawione nie zachęcają do dalszej konsumpcji. Ale jak się je doprawi - potrafią zachwycić nawet zdeklarowanego mięsożercę.
Inspiracją do zrobienia tego pasztetu była strona www.jadlonomia.pl.
Przyprawy są kluczowe. Mój zestaw jest taki: liść laurowy - 3 szt, goździki 5-6, ziele angielskie4-5, gałka muszkatołowa - 1/4 kulki lub 1/3 łyżeczki jak macie już startą, lubczyk - 1 łyżka, kurkuma 1 płaska łyżka, wędzona papryka1 płaska łyżka, cząber - 1 czubata łyżka, tymianek - 1 czubata łyżka, majeranek - 1-2 łyżki.
Najpierw pokrójcie cebulkę (obojętne jak, i tak będzie później miksowana), przesmażcie na łyżce oleju wraz z: liściem laurowym, zielem angielskim i goździkiem. Jak wystygnie usuńcie przyprawy.
Soczewicę odcedźcie z zalewy ale jej nie wylewajcie. Część się przyda go pasztetu a reszta może być wykorzystana do zupy.
Do dużej miski wrzućcie wszystkie składniki: soczewicę, kaszę jaglaną uprzednio ugotowaną, przesmażoną cebulkę. Dodajcie pozostałe przyprawy.
Zblendujcie z grubsza na masę przy użyciu ręcznego blendera. W razie konieczności dolejcie 1/2 szklanki zalewy z soczewicy.
Dodajcie żurawinę, wymieszajcie łyżką.
Przełóżcie masę do silikonowej keksówki (najlepiej, ale jak nie macie to użyjcie innej tylko wyłóżcie ją papierem do pieczenia).
Piekarnik na 180 - 200 C, ok 1:20 - 1:30 min.
Po upieczeniu dajcie pasztetowi wystygnąć i dopiero wtedy wyjmijcie z foremki.
Potem przełóżcie do lodówki na noc i na drugi dzień można kroić, nie ryzykując, że się rozwali.
0 ilość porcji
100 g
* The % Daily Value (DV) tells you how much a nutrient in a serving of food contributes to a daily diet. 2,000 calories a day is used for general nutrition advice.