Robiłam już dyniowe drożdżówki - cudne pomarańczowe, lekko słodkawe. Teraz zrobiłam zielone, na świeżym szpinaku, ale z konkretną wkładką mięsną. Ciasto najprostsze jakie znam i robię z niego pizzę: mąka, mleko/woda, drożdże. A farsz - pyszności! Zresztą zróbcie i przekonajcie się sami.
Niby bułki a jednak na dietę redukcyjną się nadają. Oczywiście, nie wszystkie na raz!
Najpierw przygotujmy farsz. Pieczarki drobno posiekać, przesmażyć na maśle.
Ddać pokrojonego w plasterki pora, podlać sosem sojowym i przesmażyć do odparowania. Odstawić na bok.
Teraz na tej samej patelni przesmażyć polędwiczki z piersi kurczaka drobniutko posiekane. Doprawić odrobiną sosu sojowego (nie trzeba już solić, no i sos sojowy daje fajny kolor).
Do przesmażonego kurczaka dodać wcześniej przygotowane pieczarki z porem. Razem poddusić aż do odparowania nadmiaru płynu, odstawić do przestygnięcia.
Teraz do chłodnego farszu dodać trzeba dwa żółtka (białka zostawimy do posmarowania bułeczek)...
... i startą mozarellę.
Wszystko wymieszać na jednolitą masę, doprawić pieprzem, ziołami, co kto lubi.
Farsz gotowy więc robimy ciasto. Najpierw mąkę i szczyptę soli do miski, robimy w niej dołeczek, do dołeczka wlewamy zaczyn: mleko, cukier, drożdże wymieszać do rozpuszczenia drożdży i wlać do dołeczka w mące. Odstawić na 10-15 minute, żeby drożdże zaczęły pracować.
Szpinak zblendujcie z ok 0,5 szklanki letniej wody.
DO mąki z rozczynem wlejcie szpinak i zaróbcie ciasto. Może trzeba będzie dodać odrobinę więcej wody albo mąki - ma być zwarte ale nie twarde. Odstawcie na minimum 30 min do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto wygląda tak:
Wyłóżcie je na blat wyspany mąką i podzielcie na 16 części.
Zróbcie kuleczki, każdą spłaszczajcie w dłoniach albo rozwałkujcie jak wolicie.
Nakładajcie sporą łyżeczkę farszu na każdy krążek ciasta i zlepiajcie brzegi.
Układajcie bułeczki na blasze wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąka albo użyjcie papieru do pieczenia. Pamiętajcie, żeby układać bułeczki na blasze sklejoną częścią do blachy.
Bułeczki posmarujcie białkiem i posypcie sezamem lub czymkolwiek lubicie (kminek, czarnuszka, płatki chilli...)
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika: 160 stopni termoobieg lub 180 stopni góra-dół. Czas pieczenia ok. 30-35 min.
Dzięki żółtkom i mozarelli farsz nie wysypuje się po przekrojeniu.
Ja podałam do tego sos pomidorowy (ten sam jakiego używam do pizzy: przecier pomidorowy/lutenica/passata + oregano/zioła prowansalskie).
Znakomite w smaku, cieniutkie ciasto więc nie tak bardzo kaloryczne, sporo białka - na dietę w sam raz:-)
0 ilość porcji
1
* The % Daily Value (DV) tells you how much a nutrient in a serving of food contributes to a daily diet. 2,000 calories a day is used for general nutrition advice.